Dziwne żeby w jednym roku wyparował towar za 50 tys czyżby w poprzednich latach był robiony remanent tylko z papieru nie fizycznie z natury ? Jęzli towar uszkodzony należy go zlikwidować poprzez wywiezienie na śmietnisko i do tego dokumentacja odbioru odpadu ( najlepiej jeszcze fotograficzna oprócz kwitu z PSZOK ) a ze skradzionym będzie problem bo nic pewnie nie zgłoszone na police brak protokołów kradzieży